Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|
Wpisy z tagiem: telefon komórkowy
piątek, 19 lutego 2010
Bardzo częstym błędem popełnianym przez osoby fotografujące telefonami jest trzymanie urządzenia jedną ręką. Jeśli tak będziemy postępować fotografując w pubie to możemy być pewni, że mimo uwzględniania poprzednich wskazówek zdjęcie wyjdzie poruszone. Musimy zadbać o bardziej stabilne trzymanie.
czwartek, 18 lutego 2010
Zdjęcia zapisane w pliku RAW w telefonie komórkowym? Czemu nie! Firma OmniVision zaprezentowała nową matrycę CMOS pozwalającą na wykonywanie 5-megapikselowych zdjęć w formacie RAW oraz rejestrowanie filmów jakości Full HD. Co interesujące, światłoczułe urządzenie przeznaczone jest dla telefonów komórkowych. Zapowiada się rewolucja.
środa, 17 lutego 2010
Wiemy już, że przy fotografowaniu w ciemności będziemy mieć nieco zachodu, a lampa błyskowa może, ale nie musi nam pomóc. Czas więc pomyśleć o tym, co zrobić, by nasze zdjęcie było udane.
wtorek, 16 lutego 2010
Tak zwany efekt czerwonych oczu to zmora wszystkich fotografujących przy użyciu lampy błyskowej. Dysponujący zaawansowanym sprzętem starają się korzystać z odbitego błysku a szkło przykrywają jeszcze dodatkowym dyfuzorem.
poniedziałek, 15 lutego 2010
Dlaczego silny błysk jest zły? Przyczyny są co najmniej dwie: wypalone fragmenty twarzy i efekt czerwonych oczu.
niedziela, 14 lutego 2010
Oczywiście pierwszym krokiem, który podejmiemy w takich warunkach jest możliwość rozważenia skorzystania z własnego źródła światła.
sobota, 13 lutego 2010
Idziemy z przyjaciółmi do pubu, dobrze się bawimy i chcemy wysłać MMS-a do znajomych, którzy na spotkanie nie przyszli. Niech stracą - pokażemy im jak świetnie się bawimy. Wyjmujemy z kieszeni telefon, pstrykamy i... widzimy rozmazany obraz, poruszone twarze, ciemne tło. Wygląda tak jakbyśmy zdjęcie zrobili nie w knajpie, a u sąsiada w piwnicy. Ponieważ nie ma się czym chwalić rezygnujemy ze zrobienia psikusa.
wtorek, 09 lutego 2010
Nokia N900 to ponoć najbardziej oczekiwany telefon komórkowy 2009 roku. Na jego pokładzie jest niemal wszystko co do tej pory w telefonach się zmieściło. Zastosowano w nim aparat fotograficzny z matrycą o rozdzielczości tylko(?)pięć megapikseli o obiektyw sygnowany przez Carl Zeiss z f/2,8. Zobaczmy, na co go stać.
piątek, 29 stycznia 2010
Fotografie – jeśli mamy do nich choć cień sentymentu – warto zachować. Może nawet niekoniecznie dla potomności, ale z pewnością chętnie do nich wrócimy za kilka tygodni, miesięcy lub lat. W tym celu najlepiej – oprócz odbitek, zrobić sobie elektroniczne archiwum. Czyli zgrać zdjęcia do komputera i na płytę cd lub dvd.
czwartek, 28 stycznia 2010
To bardzo ważny ale często niedoceniany element cyfrowej fotografii. Najczęściej objawia się on tym, że robimy zdjęcie w pomieszczeniu i…. wychodzi ono z wyraźną dominantą żółtego lub zielonego. I na dodatek trudno wprowadzić korektę w programach graficznych. To właśnie balans bieli (zwany czasem poziomem bieli) daje znać o sobie. Mądry jednak Polak po szkodzie…
środa, 27 stycznia 2010
wtorek, 26 stycznia 2010
Wbrew obiegowej opinii to w każdym aparacie najważniejszy element wpływający na jakość zdjęcia. Niestety – obiektywy w telefonach komórkowych w większości wołają o pomstę do nieba. O tym, że póki nie zmienią się „obiektywy” nie ma sensu powiększać matryc świadczy to, że w powszechnej opinii nie można zrobić dobrego zdjęcia komórką (co jest oczywiście nieprawdą).
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Specjaliści od marketingu wmówili nam, że im większa rozdzielczość matrycy, tym lepszy aparat, tym lepsze zdjęcie. Tymczasem jest to kłamstwo – wielkość matrycy mówi nam jedynie o wielkości zdjęcia. Nie o jego jakości. Producenci, jakby nie świadomi tego, ciągle toczą wojnę na wielkość matrycy.
Matryca w tym telefonie ma "tylko" 3,2 mln pikseli. Znakomicie jednak udowadnia, że taka rozdzielczość matrycy w telefonie komórkowym absolutnie wystarcza. Więcej pikseli to tylko więcej marketingowej papki.
niedziela, 24 stycznia 2010
Robimy zdjęcie, przegrywamy do komputera, patrzymy na ekran i… załamujemy ręce. Obraz jest nieostry, poruszony, nie nadaje się do oglądania. A było tak ładnie, jak przeglądaliśmy go w telefonie.
sobota, 23 stycznia 2010
Zoom, czyli obiektyw o zmiennej ogniskowej to przydatna rzecz. Pierwsze, co zobaczymy używając go, to powiększenie obrazu widoczne na wyświetlaczu. Stosować go jednak należy z umiarem i wyczuciem. Dlaczego? Zoom zoomowi nierówny.
piątek, 22 stycznia 2010
Używamy telefonicznego flesza i bach – nasza piękna nowa narzeczona patrzy na nas okropnymi czerwonymi ślipiami. To zjawisko również znane osobom fotografującym „normalnymi” aparatami. Można go uniknąć, jeśli wiemy skąd się bierze.
czwartek, 21 stycznia 2010
Znacznej poprawy jakości zdjęcia nie należy się także spodziewać przy użyciu „lampy błyskowej”. Po pierwsze dlatego, że rzadko kiedy w komórkach jest to prawdziwa lampa błyskowa – ksenonowy żarnik ma na przykład Samsung Jet.
środa, 20 stycznia 2010
Im więcej światła, tym lepsze zdjęcie. Pozbawimy się nie tylko szumów (elektronicznego ziarna), ale uzyskamy lepsze kolory, ostrość i kontrasty. Nie łudźmy się, że wykorzystanie w telefonie trybu nocnego przy fotografowaniu w kiepskich warunkach polepszy efekt.
wtorek, 12 stycznia 2010
Kiedyś K teraz C. C jak Cybershot - tak telefony fotograficzne zmieniały przez ostatnie lata swoje oznakowanie. Literka C jako żywo ma przypominać o związku telefonu z firmą Sony. Od kilku lat coraz lepiej radzącą sobie na rynku aparatów cyfrowych.
niedziela, 20 grudnia 2009
W drugiej, znacznie krótszej, części o możliwościach programu PicSay przedstawiam głównie możliwości zawartych w zakładce Props. I nadal przypominam, że we wpisach na temat tej aplikacji nie mam zamiaru dyskutować o gustach, a jedynie prezentować jej możliwości.
PicSay to aplikacja do zabawy ze zdjęciami dostępna w telefonach z systemem operacyjnym Android. Znajdziemy ją w Markecie - sklepie oferującym tysiące różnych aplikacji przewidzianych dla Androida. Dostępna jest ona w dwóch wersjach - bezpłatnej (której możliwości prezentujemy) i wersji Pro. Jest to program służący przede wszystkim do zabawy ze zdjęciami. Zobaczmy zatem, co przy pomocy PicSay możemy wyczarować.
sobota, 12 grudnia 2009
Wrocławska Hala Targowa ma już ponad 100 lat i nadal spełnia funkcję super warzywniaka. Szkoda tylko, że ceny tu nieco wyższe niż w sklepach osiedlowych, a towar niekoniecznie lepszy. Zobaczmy, jak to targowisko widziane jest przez obiektyw Nokii E72.
sobota, 21 listopada 2009
Często czytamy o programach graficznych i ich możliwościach wpływu na ostateczny kształt zdjęcia. Marzymy o bardzo drogim i skomplikowanym programie pod nazwą PhotoShop. Tymczasem dysponując telefonem Sony Ericsson możemy, po wykonaniu zdjęcia, znacznie wpłynąć na jego wygląd. Po warunkiem, że skorzystamy z funkcji Edit in PhotoDJ.
sobota, 14 listopada 2009
Telefon Sony Ericsson nie należy do grupy fotograficznych urządzeń. Jednak przy odrobinie wyobraźni można go wykorzystać do stworzenia całkiem przyzwoitych zdjęć. I całkiem przyzwoitej ich obróbki.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||