Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
|
Wpisy z tagiem: zoom
wtorek, 11 maja 2010
Sony Ericson Vivaz to osiem milionów pikseli to rozdzielczości matrycy. Zoom, autofocus, stabilizacja... I dodatkowe funkcje filmowe - czyli filmowanie w formacie HD. To najkrótsza prezentacja Sony Ericssona Vivaz. Telefonu, który zdaniem producenta ma również służyć do fotografowania i filmowania w dowolnym momencie. Czy to prawda?
Na pierwszy rzut oka zdjęcia wyglądają pozytywnie. Śmiało można je pokazać nie tylko na wyświetlaczu telefonu, ale również na ekranie monitora. Można też drukować w jakości fotograficznej.
Fragment zdjęcia powiększony do 100 proc Ale szczerze mówiąc bałbym się drugku w formacie większym niż 18x24 cm, mimo tak dużej matrycy. Osobiście nie próbowałem nigdy wydrukować zdjęcia zrobionego Sony Ericssonem Vivaz w takim formacie, ale do eksperymentu zniechęciło mnie powiększenie zdjęcia na ekranie komputera do 100 proc. Okazało się, że jest w nim sporo niedoskonałości. Mnie to nie dziwi, bo przecież zdjęcie zrobione było w sumie bardzo prostym urządzeniem.
Fragment wałów walońskich z okolic Szklarskiej Poręby. Sony Ericssonem zrobiliśmy kilka zdjęć krajobrazowym. Jakie są efekty - osądźcie sami. Moim zdaniem można korzystać z niego można śmiało. Nie dziwmy się też, gdy w niektórych momentach widać będzie aberrację.
Most nad rzeką Kamienną w okolicach Górzyńca nieopodal Jeleniej Góry
Bobrowe skałki koło Górzyńca
sobota, 23 stycznia 2010
Zoom, czyli obiektyw o zmiennej ogniskowej to przydatna rzecz. Pierwsze, co zobaczymy używając go, to powiększenie obrazu widoczne na wyświetlaczu. Stosować go jednak należy z umiarem i wyczuciem. Dlaczego? Zoom zoomowi nierówny.
sobota, 26 września 2009
Druga seria zdjęć zrobionych Nokią N86 8MP dotyczyć będzie wyłącznie robienia panoram. Zwłaszcza, że telefon ma ciekawą aplikację pomagającą w tego rodzaju fotografowaniu. Jak ja Nokia troszkę jeszcze usprawni, to może ona przynieść bardzo dużo radości fotografującym.
niedziela, 21 czerwca 2009
czwartek, 18 czerwca 2009
Bardzo często pokazywane nam są zdjęcia fatalnej jakości z krótkim komentarzem, że zrobione były kiepskim aparatem, czyli telefonem komórkowym. Przyznam, że takie tłumaczenie działa na mnie jak płachta na byka. Zdjęcie zawsze robi człowiek a nie sprzęt.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||